5 Odpowiedzi. Jeśli masz kasę, to zaproś chłopaka do kina. Jeśli mu się też podobasz, to pójdzie i jeszcze zapłaci (o ile sam ma pieniądze na to). Może też być tak, że pójdzie, ale nie zapłaci – to może oznaczać, że mu się podobasz, lub nie. Jeśli zaproponuje coś innego, np. spacer, to też możesz mu się podobać, ale W młodości był on wesołym, towarzyskim człowiekiem. Z czasem, gdy się zestarzał spędzał czas samotnie w domu. Był wierny sztuce i muzyce. Nie nawidził katarynek do tego stopnia, że płacił swym służącym za wyprowadzanie ich. Jego nastawienie zmieniło się, gdy dostrzegł, że małej niewidomej dziewczynce sprawiają one radość. podobać się <‑ba się> [podobatɕ ɕe] CZ. cz. zwr. podobać się komuś. jdm gefallen. to mi się nie podoba. das gefällt mir nicht. rób, co ci się podoba. mach, was du für richtig hältst. Ale „To mi się podoba” – z akcentem na to – jest bez zarzutu. Dużo gorsze byłoby: „To podoba mi się”, bo pozostawianie bez potrzeby się na końcu zdania nie jest dobrym zwyczajem. A ostatnie przytoczone przez Panią zdanie – „To podoba się mi” – byłoby wręcz fatalne. Mirosław Bańko, PWN. Cieszę się, że quiz się podoba. Odpowiedz. 1. TEST Z LEKTURY: Hobbit, czyli tam i z powrotem Czy uda mi się zgadnąć Twój wiek na podstawie T Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. To pytanie też dotyczy mnie. Sama nie wiem czy on mi się podoba, czy nie.. :* Tagi dla tego testu: nie wiem Podaj swoje imię: Jaki on/a ma charakter? Dziwny.. Fajny Interesujący Normalny, jak każdy. Inna odpowiedź (Negatywna). Czy lecisz na jej/jego wygląd ? Tak, podoba mi się;) Nie jest zbyt ładna/y. Jest najładniejszą/najładniejszym dziewczyną/chłopakiem, którego/którą kiedykolwiek spotkałam/łem. Nie. Sam/a nie wiem. Raz mówię, że tak, raz nie. Co robisz, gdy się na ciebie cały czas patrzy? Czerwienię się. Uśmiecham się. Myślę sobie, "Ciekawe czy jej/jemu też się podobam.." Witam się w sposób machania reką. Patrze się w inną stronę. Nagle podchodzi do ciebie. Nie znacie się ale pyta się : " Chcesz być moim/moją chłopakiem/dziewczyną ? Zgadzam się, rzucam się w ramiona. Odpowiadam: "Nie, przecież my się jeszcze nie znamy. Musimy się poznać" Mówię : "Tak" ;) Nie zgadzam się, ponieważ nie jestem gotowa/y na związek. "Nie wiem, muszę się zastanowić" Pytanie zupełnie inne: Wolisz być sam/a szczęśliwa/y czy razem i nieszczęśliwa/y ? Razem szczęśliwa/y. Sam/a szczęśliwa/y. Razem nieszczęśliwa/y. Sam/a nieszczęśliwa. Nie wiem. Tarocista Kasjan Podobno kobiecie łatwiej zauważyć, że podoba się mężczyźnie. A mężczyźni często mają z tym problem. Dlaczego tak jest? Dlaczego mówisz: nie wiem jak sprawdzić, czy jej się podobam. Kobiety mają do dyspozycji dużo więcej sygnałów od mężczyzn, co sprawia, że mogą oni się w nich trochę pogubić. Poza tym kobiety potrafią lepiej się „maskować”. Mężczyźni nie znając mowy ciała, nie są w stanie zauważyć, a co dopiero nabrać przekonania, że kobieta wykazuje nimi zainteresowanie. Często znaki wysyłane przez kobiety są subtelniejsze i po prostu trudniej je rozpoznać. Mężczyznom często łatwiej wyrazić swoje zainteresowanie, bo tak to już jest, że im wypada, a kobietom niekoniecznie. Ile razy podeszła do Was na ulicy obca kobieta mówiąc: Cześć. Mam na imię Asia i podobasz mi się, może się poznamy? Nawet w codziennych sytuacjach autobusie, uczelni, pracy, czy szkole – pewnie niezbyt często. Przyznaj, że raczej masz niewielkie szanse, żeby zupełnie nieznajoma kobieta tak otwarcie wyraziła swoje zainteresowanie. W Polsce normą jest to, że to mężczyzna pierwszy proponuje spotkanie, zagaduje i zdobywa kobietę. A nie kobieta mężczyznę. Tak już jest. No to do dzieła. Przyjmujemy, że: Jeśli chcesz poderwać dziewczynę – raczej musisz wykonać ten pierwszy krok. Zakładając, ze jesteś osoba dojrzałą (nie bierzemy tu pod uwagę podstawówki i ciągnięcia za włosy, czy podstawiania nogi) to pierwszy krok, zawsze zaczynasz poprzez rozmowę z nią. Żeby zacząć rozmowę, na pewno zadajesz sobie pytanie: Jak mam poznać, że kobieta jest mną zainteresowana? Jest na to kilka sposobów. Powinieneś wiedzieć, że każda kobieta okazuje swoje zainteresowanie w sposób świadomy i nieświadomy. Jeśli kobieta wysyła świadome gesty mówi Ci komplementy (to już jest bardzo mocny znak). Chociaż oczywiście zależy jaki to komplement i ile razy Cię pochwaliła. Jeśli razem pracujecie i ona powie, że dobrze jej się z Tobą pracuje, czy pochwali Twojego laptopa – to jest to słaby komplement. Jeśli jednak powie, że dobrze jej się z Tobą rozmawia, albo masz ładny uśmiech – to możesz to uznać za mocne komplementy; świadomie Cię ignoruje i rozmawia z innymi mężczyznami, ale do Ciebie nie podejdzie. Tutaj możliwe są dwie przyczyny. Może sprawdzać czy jesteś zazdrosny i jak reagujesz, gdy ona rozmawia z innymi, a nie z Tobą. Druga przyczyna jest banalna – po prostu ją onieśmielasz. Jeśli mężczyzna kobiecie się nie podoba – to kobieta zachowuje się swobodnie, nie odczuwa bowiem zażenowania, czy nieśmiałości w jego obecności; albo wprost przeciwnie – dąży do tego, aby być jak najbliżej Ciebie – w autobusie usiądzie jak najbliżej Ciebie i delikatnie dotknie kolanem Twojej nogi (też mocny znak); dotyka Twojej dłoni, albo siada tak, aby dotknąć Twojej nogi, dotyka Twoich włosów; śmieje się z Twoich żartów, chociaż niekoniecznie były śmieszne; często dostrzega jak jesteś ubrany, że zmieniłeś fryzurę. Chociaż może o tym nie mówić i ciężko może być Ci stwierdzić, czy widzi te zmiany. W takiej sytuacji czasami możesz poznać, że patrzy się na Ciebie lekko zdziwiona i troszkę dłużej. Możesz przeprowadzić też mały test. Jeśli nosisz krawat zawiąż go krzywo, przekręć, a na sweter, czy koszulę połóż nitkę w innym kolorze. Jeśli kobieta będzie Tobą zainteresowana to na pewno sama poprawi krawat i ściągnie nitkę. Jeśli kobieta wysyła nieświadome gesty To nie chce się narzucać, czeka na Twój pierwszy krok. Jeśli kobieta okazuje zainteresowanie w sposób nieświadomy to przeważnie nie jest w stanie kontrolować (choćby nie wiem jak chciała) niektórych swoich ruchów ciała i mimiki (szczególnie twarz, oczy, usta). Warto zaznaczyć, że jak zaobserwujesz jeden nieświadomy gest, nie oznacza to od razu, że jest na 100% zainteresowana. Gesty w mowie ciała bada się sekwencjami. Ale jeśli jest już kilka wyraźnych i mocnych (nawet nieświadomych gestów) to już dla Ciebie znak, że kobieta jest zainteresowana i daje Ci zielone światło. Co z z nim zrobisz– zależy tylko od Ciebie. Jednak pamiętaj, że w sztuce podrywania często liczy się czas i refleks. Jeśli będziesz się zbyt długo ociągał, to możesz nie mieć drugiej szansy. Ona poczuje się zawiedziona, zlekceważona i odepchnięta. Dlatego jeśli zauważysz mocne znaki, a dziewczyna Ci się podoba- lepiej nie zastanawiaj się zbyt długo. Jeśli masz wątpliwości, że może źle odebrałeś znaki i zrobisz z siebie pośmiewisko? Jeśli nie spróbujesz – nigdy się tego nie dowiesz. A tylko ćwiczenia pozwolą na nabranie pewności siebie i naukę rozpoznawania znaków. Bez podejmowania prób, będziesz się do końca życia zastanawiał się i najprawdopodobniej ciągle żałował, że nie zebrałeś się na odwagę. Możesz zapytać: A co jeśli ona odmówi? To nic się nie stanie. Kobieta i tak będzie pod wrażeniem, doceni Twoją odwagę i zdecydowanie. Na pewno nie pomyśli, że jesteś idiotą, czy błaznem. Oczywiście jeśli Twój tekst będzie na poziomie, i nie będzie obraźliwy, ośmieszający, czy zbytnio banalny. Pamiętaj, że ważne jest pierwsze 30 sekund. W zasadzie lepiej nawet powiedzieć cokolwiek, byle tylko nawiązać kontakt, niż nic. Właściwie to musisz wiedzieć, że większości kobiet wystarczy jedno krótkie spojrzenie, żeby intuicyjnie wiedziała (zanim się jeszcze odezwiesz) czy jest Tobą zainteresowana. Nie zdziw się więc jeśli ona od razu wyczuje Twoje uczucia takie jak strach, niepewność, ale również siłę i zdecydowanie. Jakie są nieświadome znaki, które wysyłają kobiety? Jeśli kobieta jest Tobą zainteresowana to: Po pierwsze: Stoicie, czy siedzicie i rozmawiacie a ona pochyla się w Twoją stronę (np. do przodu). Oznacza to, że podświadomie pragnie przybliżyć się do Ciebie. Jeśli przy tym przekrzywi głowę w lewą stronę – to na pewno jest Tobą zainteresowana. Zwróć uwagę na stopy i nogi – powinna je kierować w Twoim kierunku. Jeśli dodatkowo splata nogi, albo bawi się butem – to już są silne sygnały. Po drugie: Oczy: z nich można najwięcej wyczytać, a konkretnie ze sposobu w jaki ona się patrzy. Patrzy się Tobie prosto w oczy, ale również pod oczy. Oczywiście nie cały czas i nie zawsze. Może „zawieszać” na Tobie wzrok na chwilę, dosłownie kilka sekund, jednak dość intensywnie to odczujesz. Oznaką, która sygnalizuje, że jej się podobasz jest spojrzenie się przez nią w „szczegół oka”. Jeśli spojrzała Ci prosto w oczy – to powinieneś wytrzymać to spojrzenie, zwane popularnie mierzeniem. To ona powinna spuścić pierwsza wzrok- zawsze na dół ! Jeśli spojrzy się w górę, albo na boki – to raczej nie będzie zainteresowana. Jej spojrzenie w dół świadczy, że „wygrałeś” ten pojedynek zwany mierzeniem, ona odczuła Twoją siłę, czemu dała (oczywiście podświadomie) czytelny znak – kierując wzrok w dół. Takie uciekanie oczami i natychmiastowe odwracanie wzroku w momencie „przyłapania” na patrzeniu – to częsty i stały element „zabawy (flirtu) wzrokiem”. Mowa spojrzeń może być zarówno flirtująca, jak i bardzo erotyczna o głębokim podtekście seksualnym. Jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda, obejrzyj scenę z filmu „Dziewięć i pół tygodnia” kiedy Elizabeth (Kim Basinger) spotyka na targu Johna (M. Rourke). W ich spotkaniach nie ma wielu słów, które są zbędne, bo erotyczny flirt to tutaj głównie ruchy ciała, gesty, uśmiechy, spojrzenia, czyli właśnie mowa ciała. Reasumując: ona patrzy się prosto w Twoje oczy – od razu podejmujesz spojrzenie – następuje mierzenie (może trwać tylko sekundę, ale zawsze jest intensywnie odczuwane) – ona spuszcza wzrok w dół. Generalnie patrzenie w oczy i spuszczanie wzroku, jeśli połączone są z delikatnym uśmiechem – świadczą o sporym zainteresowaniu. Potem prawdopodobnie zerknie na Ciebie ponownie (to powracające spojrzenia świadczące o tym, że jeśli jesteśmy kimś zainteresowani – to ponownie na niego patrzymy). Jedno mierzenie może czasami być przypadkowe, ale jeśli powtórzy się, albo w ogóle zauważysz je często między wami – to już jest mocny znak, że jej się spodobałeś. Po trzecie: Zwróć uwagę na sygnały, które wykonuje, w tym zerknij szczególnie na jej włosy: czy bawi się włosami, odrzuca je, kręci na palcu, przeczesuje, potrząsa, dotyka. Usta: czy je oblizuje (nawet nieznacznie), zagryza, zwilża, maluje, patrzy się na Twoje usta. Kolczyki: bawi się kolczykami. Dodatkowo długie kolczyki u kobiet często wskazują, że kobieta poszukuje doznań seksualnych. Szyja: dotyka szyi (najczęściej palcem wskazującym). Nadgarstki: odsłania wewnętrzną część nadgarstków, wykonuje miękkie ruchy nadgarstka. Bawi się: długopisem, kieliszkiem, zapalniczką, papierosem (mają podłużne kształty więc nawet nieświadomie daje Ci w ten sposób sygnały erotyczne). Papieros: jeśli pali papierosy to trzyma wysoko papierosa. Biodra: dotyka bioder. Częsta zmiana (krzyżowanie) nóg: jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda to obejrzyj scenę z filmu „Nagi instynkt” podczas której Sharon Stone siedząc na krześle w charakterystyczny sposób krzyżuje nogi. Po czwarte: Dotyk: to bardzo istotna rzecz dla kobiet. Kobiety mają cieńszą skórę i generalnie są dużo wrażliwsze na dotyk od mężczyzn. Bardzo intensywnie przeżywają więc każde dotknięcie przez mężczyznę, który im się podoba. Nawet delikatnie i nieznaczne muśnięcie mogą mocno odbierać. Dlatego jeśli podobasz się kobiecie – jeśli ma taką możliwość to z pewnością, ona będzie szukać kontaktu fizycznego. Może starać się dotknąć Twojej dłoni, ręki, czy włosów. Szczególnie dotknięcie Twoich włosów to silnie erotyczny sygnał, który świadczy o tym, że jest Tobą bardzo zainteresowana. Nawet gdy takie muśnięcia wydają Ci się przypadkowe, to musisz wiedzieć, że nigdy tak nie jest. Kobiety mają bardzo dużą świadomość swego ciała, intensywnie odbierają bodźce kinestetyczne. Tarocista Kasjan Skorzystaj z porady, wróżby, interpretacji snu albo zachowań innej osoby. Doświadczeni doradcy duchowi dostępni są 24h / dobę. Telefon: 708-770-501 wew. 300 SMS: 7336 Prefix: Np.: znajdę miłość? Koszt połączenia wynosi 4,92 zł z VAT/min., SMS: 3,66 zł z VAT/sms. Telefon z Niemiec 0900-310-24-66 wew. 250 Koszt połączenia wynosi 0,99 € z VAT/min. Atrakcyjność interpersonalna to dość szerokie pojęcie, w którym zawiera się zarówno to dlaczego kogoś lubimy, spędzamy z nim czas, uważamy za wartościową osobę, jak i to dlaczego osoba podoba nam się fizycznie i pociąga nas seksualnie. Przyjaźń z sąsiedztwa Pewnie znacie takie osoby, które przyjaźniły się ze sobą kiedy chodziły razem do szkoły, a potem kontakt się urwał, bo wybrały inne ścieżki życiowe i inne miasta w których obecnie żyją. Znacie też zapewne pary, które nie przetrwały fizycznej rozłąki. Bliskość w przestrzeni fizycznej jaka dzieli osoby jest ważnym czynnikiem warunkującym sympatię. Chodzi w zasadzie o to, jak często osoby mają szansę się ze sobą widywać. Im częściej (i regularnie) kogoś widujemy, tym większa szansa, że go polubimy lub pokochamy, pod warunkiem, że są to pozytywne interakcje. Jest to dość intuicyjne, bo im częściej z kimś się spotykamy, tym więcej mamy o nim informacji, lepiej go/ją poznajemy i możemy ocenić na ile ta osoba jest dla nas odpowiednia i czy chcemy z nią nadal utrzymywać kontakt. Osoby nowopoznane często wydają nam się o wiele atrakcyjniejsze jeśli prezentują zachowanie, które nam się podoba, np. tańczą na parkiecie, bo tylko na podstawie zachowania (i wyglądu o czym zaraz) możemy wstępnie i szybko podświadomie oszacować to jaka osoba jest i czy chcemy się z nią dalej widywać. Ale kiedy dana osoba już na samym początku zaprezentuje coś co nam się nie spodoba, np. pali papierosy, kiedy nam zależy na zdrowym stylu życia, tracimy nią zainteresowanie i nie dopuszczamy do poznania jej bliżej i jest w naszych oczach jakby skreślona i to że będziemy ją widywać często tylko pogorszy sytuację, bo będziemy już do niej uprzedzeni i kontakt z nią może nas nawet męczyć. Nie chodzi tylko o odległość w kilometrach, ale głównie dostępność fizyczną danej osoby. Dla przykładu, ktoś może mieszkać w innym mieście, ale co tydzień przyjeżdżać na spotkania firmowe, czy zlecenia, gdzie ma szansę poznać nowe osoby. Ktoś może mieszkać na drugim końcu aglomeracji, ale codziennie równo o 7:45 przesiada się na jednym konkretnym przystanku w drodze do pracy i zazwyczaj spotyka te same osoby również w tym samym czasie czekające na ten sam tramwaj. Tutaj warto też wspomnieć o znajomościach Internetowych. Szczególnie media społecznościowe sprawiają, że mamy poczucie, że jesteśmy z ludźmi blisko mimo sporej odległości. Tzw. efekt samej ekspozycji również działa w świecie wirtualnym – im więcej mamy interakcji z daną osobą, tym bardziej ją lubimy. Samo przeglądanie czyichś zdjęć sprawia, że czujemy jakbyśmy ją lepiej znali. To ma oczywiście dużo haczyków, bo rzeczywistość kreowana w social mediach może być daleka od prawdy, a ponadto jesteśmy pozbawieni cennych wskazówek mowy niewerbalnej, która pomaga nam określić czy dana osoba nam się podoba czy nie, czy jej sposób bycia nam odpowiada, czy jej gesty są dla nas atrakcyjne, czy lubimy jej głos, sposób wypowiadania zdań, kontakt wzrokowy i prawdziwy wygląd bez filtrów. Właśnie ze względu na wartość częstości kontaktu, określa się, że psychoterapia powinna odbywać się regularnie, najlepiej co tydzień o tej samej porze. To sprawia, że łatwiej wejść w kontakt, oswoić się z osobą terapeuty/ki i efektywniej pracować nad wstydliwymi i intymnymi trudnościami. Dane z badań jasno podają, że to właśnie relacja terapeutyczna jest najbardziej leczącym czynnikiem w psychoterapii, a do tego potrzebne są regularne spotkania. Co więcej, efekt samej ekspozycji ma też ciekawy mechanizm: nawet kiedy nie wchodzimy w bezpośredni kontakt z osobą, a kojarzymy kogoś ze słyszenia, opowiadań innych, albo sam fakt że ktoś jest czyimś znajomym lub rodziną sprawia, że już możemy mieć o niej jakieś zdanie. Kiedy przyjaźnimy się z kimś i ta osoba opowiada nam o swoim innym przyjacielu wydaje nam się, że znamy już tego przyjaciela i on jest dla nas osobą o atrakcyjnej osobowości. Trafił swój na swego Codziennie spotykamy wielu ludzi, mieszkamy wśród dużej grupy osób, pracujemy w miejscu, gdzie zatrudnionych jest zapewne więcej osób niż tylko my, a mimo tego, że widzimy te osoby regularnie, nie przyjaźnimy się z nimi wszystkimi. Dlaczego? Do rozwinięcia sympatii między ludźmi potrzeba jeszcze wielu innych czynników, np. podobieństwa. Podobieństwo między ludźmi, które sprawia, że mają oni szansę przekształcić swoją znajomość w przyjaźń czy miłość dotyczy zainteresowań i upodobań, postaw, wartości, sytuacji osobistej i doświadczeń, cech charakteru, stylu interpersonalnego. Warto zaznaczyć, że chodzi głównie o podobieństwo spostrzegane a nie rzeczywiste, czyli to jak my widzimy daną osobę, a nie jaka ona naprawdę jest i czym faktycznie się interesuje. Nie jest niczym zaskakującym, że im bardziej czyjeś poglądy w ważnych dla nas aspektach są podobne do naszych, lubimy tę osobę bardziej (np. jeśli wiemy, że dana osoba popiera partię polityczną, na którą i my jesteśmy skłonni głosować). Często osoby dobierają się ze względu na pochodzenie (np. osoby wychowywane na wsi), postawy i wartości (np. dbałość o środowisko naturalne) czy zainteresowania (np. czytanie książek psychologicznych). Osoby mające podobne cechy osobowości (np. wrażliwość, serdeczność, sumienność, perfekcjonizm) wydają nam się fajniejsze i łatwiej nam się z nimi dogadać, dlatego że trudniej o niedomówienia a łatwiej o poczucie wzajemnego zrozumienia. Nic tak nie ekscytuje jak powiedzenie: „wow, mam dokładnie tak samo!”. Styl interpersonalny (czyli sposób i szybkość myślenia, sposób komunikowania się, umiejętności komunikacyjne) jest kolejnym ważnym czynnikiem, który dobrze gdy byłby dopasowany. Jeśli ktoś jest osobą żwawą, szybko działającą i myślącą łatwiej będzie mu wchodzić w interakcję z osobą, która też jest energiczna i szybko działa, mówi i myśli. Jeśli spotykają się ze sobą osoby o różnych stylach i umiejętnościach komunikacyjnych – jedna dostrzega złożoność interakcji, skupia się na osobowości, przeżyciach rozmówcy, a druga ma niskie umiejętności i do relacji podchodzi instrumentalnie myśląc o tym co może uzyskać i skupiając się tylko na tym co widoczne gołym okiem, to taka znajomość nie przejdzie próby czasu. Podobieństwo zainteresowań jest bardzo ważne. Jeśli spotykamy jakąś osobę w danym miejscu (np. kinie, klubie, bibliotece, kościele, parku, siłowni, zajęciach jogi, kursie językowym, korporacji), to jest wysoce prawdopodobne, że wybrała je z tego samego powodu co my, czyli ma związane z tym zainteresowania, potrzeby, zobowiązania. To już może trochę nam powiedzieć o tej osobie, a przynajmniej mamy punkt zaczepienia by z nią porozmawiać, bo wydaje nam się, że może być do nas podobna i cenić podobne rzeczy co my. Wspólne zainteresowania podtrzymują znajomość gdyż zapewniają powód do kolejnych interakcji, np. uprawianie sportu, a tym samym zacieśniają więź jeszcze bardziej a przynajmniej stwarzają okazję do jeszcze bliższego poznania się. Łączyć może także podobieństwo doświadczeń. Często trwałe przyjaźnie nawiązują ze sobą osoby wspólnie przebywające w szpitalu lub na oddziale psychiatrycznym, dlatego że łączy ich coś bardzo intymnego jak doświadczenie kryzysu psychicznego, o czym raczej nie mówi się innym osobom, które nie są nam bliskie, bo jest to zbyt wstydliwe, stygmatyzujące. Kiedy dowiemy się, że inni przeżyli coś podobnego, np. rozstanie po długim czasie trwania związku, łatwiej nam siebie nawzajem zrozumieć. Dlatego też relacje w grupach wsparcia są raczej dość bliskie. Dlaczego podobieństwa są aż tak ważne w ocenie atrakcyjności interpersonalnej? Mamy wrażenie, że jeśli ktoś jest do nas podobny to szybciej i łatwiej nas polubi, dlatego chętniej nawiązujemy tę relację i staramy się ją podtrzymywać. Jeśli czujemy, że ktoś podobny do nas docenia nasze poglądy i sposób postępowania (bo często sam ma podobne), to dostajemy dowód słuszności, że to w co wierzymy i co robimy jest dobre, a przecież każdy z nas chce tak wierzyć, by czuć się dobrze. I jak łatwo się domyślić, ktoś kto zupełnie się od nas różni, będzie uznawany za jeszcze gorszą osobę (bezmyślną, żałosną, nieodpowiedzialną, głupią, brzydką, nieprzyjemną, prostacką itd.) niż może być dla nas w rzeczywistości, bo nie zgadza się z nami w kluczowych dla nas sprawach, wartościach, doświadczeniach, cechach itd. obcowanie z osobą różniącą się znacznie od nas, jest niezwykle męczące, wyczerpujące emocjonalnie i narażone na konflikty, których staramy się dla własnego dobra unikać. Atrakcyjność fizyczna Nie ma co ukrywać, ale wygląd zewnętrzny jest czymś co jako pierwsze (łącznie z zachowaniem) przyciąga nas do innych osób. Dopiero potem mamy szansę zauważyć ich cechy, zainteresowania itd. Atrakcyjność fizyczna jest o tyle ważna, że ludzie atrakcyjni fizycznie są uważani za serdecznych, towarzyskich i pewnych siebie, co często działa jak samospełniająca się przepowiednia – skoro tak widzimy daną osobę to ją tak traktujemy, więc i ona wyczuwając to zachowuje się tak jak tego od niej oczekujemy. Na przykład: kiedy jakiś mężczyzna zauważa w autobusie kobietę, która mu się podoba to jakby z góry zakłada, że jest ona też dobrą, sympatyczną, optymistyczną osobą. Postanawia więc z nią porozmawiać (kiedy uprzednio sprawdził, że ta nie ma obrączki 😀 ) dając jej okazję do tego by okazała swoje jak najbardziej pozytywne cechy. Oczywiście nie jest to reguła. Warto zwrócić uwagę na to, że atrakcyjność fizyczna jest mocno indywidualną kwestią i to co przyciąga jedną osobę inne może odpychać. Bywa też tak, że na poziomie deklaracji lubimy osoby o konkretnych cechach wyglądu i zachowania, jednak w rzeczywistym kontakcie okazuje się zupełnie inaczej. Ponadto atrakcyjność fizyczna jest naznaczona kulturowo, przez co np. w naszym kręgu kulturowym przyjęło się, że kobieta powinna być szczupła, a mężczyzna umięśniony. Nie będę głęboko wchodzić w kwestię tego co, komu i dlaczego się podoba w wyglądzie fizycznym, ale chcę tu zaznaczyć, że gdzieś podświadomie jest to dla nas ważne źródło informacji. Psycholodzy ewolucyjni podkreślają, że atrakcyjny wygląd często jest sygnałem świadczącym o zdrowiu i płodności, przez co tak mocno przyciąga innych, bo czujemy, że interakcja może przynieść korzyści w postaci dłuższej relacji i prokreacji. Podobno jest tak, że jeśli nastawiamy się na krótką znajomość to tym bardziej zwracamy uwagę na atrakcyjność fizyczną i to nie tylko mężczyźni, ale kobiety również, choć odrobinę mniej. Paniom szczególnie podobają się atrakcyjni fizycznie mężczyźni, kiedy wkraczają w płodną część cyklu. Patrząc na atrakcyjność fizyczną od drugiej strony, to bywa też tak, że osoby które już zdążyliśmy polubić i ustalić jak wiele nas z nimi łączy, wydają nam się bardziej atrakcyjne fizycznie. Co więcej, pewne badania pokazują, że jeśli w kontakcie z jakąś osobą (niekoniecznie musi to być związane z nią, a wystarczy, że poprzedza lub rozgrywa się równocześnie do interakcji z tą osobą) odczuwamy silne emocje, czy to pozytywne jak ekscytacja, czy nieprzyjemne jak przerażenie, to dana osoba wydaje nam się bardziej atrakcyjna fizycznie i osobowościowo, przez co chcemy z nią nawiązać bliższą relację. Lubię Ciebie bo czuję, że Ty lubisz mnie – odwzajemniona sympatia. Chcemy być lubiani, to nie ulega wątpliwości. Czujemy cudzą sympatię do nas poprzez przychylne gesty takie jak przybliżanie się, uważne słuchanie, kontakt wzrokowy, uśmiech. To działa jak sprzężenie zwrotne – kiedy widzimy takie sygnały, sami też je wysyłamy, czujemy się z tym przyjemnie, i spostrzegamy, że osoba z którą wchodzimy w interakcję jest atrakcyjniejsza. Nawet osoba z którą rozmawiamy może mieć odmienne zdanie na jakiś temat od naszego, ale jeśli okazuje nam swoją przychylność, to i tak uważamy ją za wartą naszej sympatii. Również i tu ważny jest mechanizm samospełniającej się przepowiedni – jeśli usłyszymy od kogoś, że ktoś nas lubi, to uważamy że ta osoba jest dużo sympatyczniejsza, ładniejsza przez co zachowujemy się w jej obecności bardziej przyjaźnie i szczerze, prezentujemy zbieżne poglądy i cechy. Warte podkreślenia jest to, że bardzo ważne są nasze przekonania – jeśli wierzymy w to, że ktoś jest w stanie nas polubić, tak właśnie się stanie; jeśli mamy mniemanie o sobie, że nie jesteśmy warci przyjaźni i nikt nas nie zaakceptuje, my sami też nie będziemy w stanie zabiegać o kontakt i kogokolwiek polubić. Więc odwzajemniona sympatia bardzo mocno zależy od poczucia własnej wartości. Jest to tak silne, że osoby mające o sobie złe mniemanie wręcz wolą spotykać się z osobami, które wcześniej były im nieprzychylne, niż wystawiać się na kontakt z osobami, które byłyby skłonne je polubić. Pewnie jest to kwestia doświadczeń – osoby te otaczały się głównie krytykanckimi i wrogimi sobie ludźmi. I kiedy spotykają osobę, która okazuje im swoją sympatię, uważają oni, że jest to przesadzone i że nie zasługują na takie traktowanie przez co niechętnie odwzajemniają te przyjazne gesty w obronie siebie, by się nie rozczarować jeszcze bardziej. … Temat atrakcyjności interpersonalnej jest niezwykle bogaty w przeróżne czynniki. Przedstawiłam zaledwie kilka z nich, które warunkują głównie początek relacji międzyludzkich. Najpierw musimy przede wszystkim zauważyć daną osobę, ocenić ją jako wartą naszej uwagi i zainteresowania, automatycznie zakwalifikować jako atrakcyjną bądź nieatrakcyjną fizycznie, potem stopniowo poznawać ją taką jaką wydaje nam się że jest, i weryfikować to poprzez w miarę częste i regularne spotkania. Odnajdujecie te czynniki, które sprawiają, że inni wydają nam się atrakcyjni w swoich obecnych relacjach? Podzielcie się w komentarzu 😉 Ja dla przykładu zaczęłam bardziej przyjaźnić się z dziewczynami, które tak jak ja wysoko cenią sobie pracowitość, zdobywanie wiedzy, serdeczność i empatię. Moją przyjaźń z najlepszą przyjaciółką zacieśniło to, że mamy wiele wspólnych doświadczeń życiowych. A odkąd z moim przyjacielem spotykamy się od czasu do czasu na wspólną kawę, uważamy siebie za pokrewne dusze, bo mieliśmy szansę odkryć jak wiele nas łączy i jak podobny światopogląd mamy. A moja terapeutka do której chodzę już ponad rok niemal co tydzień wydaje mi się naprawdę równą babką i czuję że trochę sobie od niej przejmę sposobu bycia. No a w moim przypadku z atrakcyjnością fizyczną u mężczyzn było tak, że ja zawsze uważałam, że podobają mi się blondyni, a mój mąż nie lubił blondynek, a jakimś dziwnym trafem kiedy spotkaliśmy się ze sobą nasze deklaracje nie miały żadnego znaczenia i tak ja mam męża szatyna, a on żonę blondynkę – dobór naturalny chyba lubi sobie z nas płatać figle 😀 Czy to co odkryła przed nami psychologia jest dla Was intuicyjne? Porozmawiajmy sobie o tym, to będziemy mieli większe szanse że się polubimy 😀 Czekam na Wasze interakcje,Julia!

czy on mi się podoba test